top of page

Podróż: start
Pewnego dnia do domu, w którym najprawdopodobniej urodziła się moja Mama, przyszedł starszy, szpakowaty mężczyzna, stanął w bramie podwórza i żonie obecnego właściciela wręczył kopertę i powiedział: Proszę, to dla was. Do widzenia.
Po czym odwrócił się i spokojnym krokiem odszedł.
Ten dom stoi we wsi Bronów niedaleko Dobromierza i to właśnie tam dwie siostry, Józefa i Helena z domu Marek tuż po wojnie przyjechały z okolic Rzepedzi, w dzisiejszym wojewodztwie podkarpackim.
W tym domu rozpoczęła się zwykła-niezwykła historia rodziny mojej Matki, Lucyny Knap. Rodziny zwykłej-niezwykłej
Rodziny takiej jak Wasza.
Przyjazd rodziny mojej Matki nie był wynikiem akcji "Wisła".

bottom of page










